Twórcy

Regina, główna krawcowa zakładu pracy Tupendane w mieście Musoma w Tanzanii

Pole pole oznacza w języku suahili powoli i jest całą filozofią życia. Stoimy w opozycji do szybkiej mody z sieciówek. Produkty są wykonane w wielu miejscowościach i wioskach położonych nad jeziorem Wiktorii, a część naszej biżuterii pochodzi z Arushy u podnóży góry Kilimandżaro. Oferowane przez nas produkty wykonano ręcznie i często na manualnych maszynach do szycia - takich, jakich używali nasi dziadkowie.

Zespół Tupendane

Od lewej: Regina, Zena, Elizabeth, Lilian, Winnefrida, Michał.

Tupendane znaczy w języku suahili kochajmy się. Jest to szwalnia w niedużej miejscowości Musoma, w której Michał złożył swoje pierwsze zamówienie krawieckie w życiu w 2018 roku i od tego momentu często powraca. Tupendane aktywizuje kobiety do szycia i rękodzielnictwa. Nauczycielka Regina (po lewej) dopilnowuje każdej sztuki odzieży, aby była wykonana z dbałością o szczegóły. Kobiety pracują zazwyczaj na zmianach po 5-10 osób. Niedawno podwyższyliśmy paniom stawki o 50%, aby dać wyraz naszej wdzięczności za ich niezmienną wysoką jakość produkcji.

Jane

Ana, Dorota i Jane w pracowni
Ana, Dorota i Jane w pracowni

Specjalistka od akcesoriów - szyje dla nas m.in. plecaki, kosmetyczki, saszetki nerki. Gdy zaczynaliśmy współpracę, Jane szyła sama. Teraz pomaga jej Ana, która uczy się od Jane rzemiosła.

Innocent i jego szwalnia

Innocent i jego szwalnia
Innocent i Michał ustalają szczegóły zamówienia.

W Tanzanii rynek włókienniczy jest bardzo mało rozwinięty, więc trudno znaleźć dużą szwalnię. Po Dwóch latach poszukiwań trafiliśmy do Innocenta, który zatrudnia 30 pracowników. Jest innowatorem - najpierw stworzył bibliotekę obwoźną dla dzieci nie mających dostępu do książek, później zauważył, że ze względu na brak prądu nie mogą czytać po ciemku, więc stworzył tanie plecaki z żarówkami zasilane panelami słonecznymi wszytymi w plecaki... i teraz prowadzi szwalnię. Od pierwszego spotkania czuliśmy, że mamy podobne wartości, którymi się kierujemy w życiu. Jego pracownikami są młode osoby z niedużych miejscowości, mają zapewnione przez Innocenta zakwaterowanie i godziwe wynagrodzenie.

Sanju

Sanju i Dorota
Sanju i Dorota

Specjalista od marynarek i koszul. Pracuje sam w małym zakładzie niedużej miejscowości Butiama. Nie mówi ani słowa po angielsku, więc komunikacja z nim bywa trudna, jednak język krawiecki jest na tyle uniwersalny, że potrafimy porozumieć się gestami i kilkoma kluczowymi zwrotami w suahili.

Anastasia i Lilianne

Anastasia i Lilianne
Anastasia, jej córka Lilianne i wnuczka Lia

Matka z córką wspólnie prowadzą mały sklep z biżuterią w Musomie. Zawsze, gdy je odwiedzamy, śmieją się w głos i przepytują ze wszystkiego, co się do tej pory nauczyliśmy w suahili. Wykonały część bransoletek, które zamieszczamy w sprzedaży. Druga część biżuterii została wykonana przez Masajów z Arushy.

Al Amin

Al Amin - technolog odzieży Pole Pole
Al Amin - technolog odzieży Pole Pole

Al Amin mieszka z Bangladeszu i pracuje zdalnie - to oznacza, że w powstawanie Pole Pole są zaangażowane osoby z 3 kontynentów! Od 10 lat zajmuje się tworzeniem wykrojów krawieckich. Dzięki niemu możemy przyjść do szwalni z gotowymi formami ubrań, co bardzo usprawnia pracę. Bangladesz może się kojarzyć z głodowymi stawkami - w naszym przypadku jest inaczej - rozliczamy się za stawki podyktowane przez Al Amina. To my jesteśmy jego klientami :).

Siostry Zmartwychwstanki z wioski Buturu

od lewej: siostra Dominika, Ana, siostra Lucia, Febronia, siostra Renata

Siostra Dominika (po lewej) od 2016 służy jako misjonarka w wiosce Buturu. Koordynuje pracę kobiet w mieście Musoma. Prywatnie jest przyjaciółką dzieci i szalonym kierowcą. Często publikuje relacje z pracy misyjnej na swoim Instagramie: @dominikabancerek. Dalej: aspirantka Ana, siostra Lucia, aspirantka Febronia, siostra Renata. Siostry tworzą również kartki ze ścinków materiałów, które dołączamy do przesyłek!

Dorota

Dorota maluje przedszkole w Buturu
Dorota maluje przedszkole w Buturu.

Współzałożycielka Pole Pole, absolwentka ochrony środowiska. Po studiach przez ponad 3 lata mieszkała w Australii. Zawsze stawia na zrównoważony rozwój Pole Pole - poszukuje ekologicznych materiałów, szyje i tworzy biżuterię, a z pasji jest ilustratorką. Na Instagramie można ją znaleźć jako @otadorka.

Michał

Michał Miziarski
Michał w czapce Pole Pole ręcznie haftowanej przez Dorotę

To ja, piszę w tym momencie o sobie. Mam wiele pasji. Studiowałem filmoznawstwo i uczyłem się w szkole fotografii. Zakochałem się w Tanzanii podczas wolontariatu, w ramach którego prowadziłem warsztaty fotograficzne dla ubogich dzieci w Buturu. W Pole Pole działam najwięcej na polu bitwy - jeżdżę autobusami i motorkami od szwalni do szwalni. Posiadam skaner w oku, którym wychwytuję każdą nieuciętą nitkę, no i uczę się języka suahili, aby w przyszłości lepiej się dogadywać ze współpracownikami w Tanzanii!

×